Blaski i cienie zawodu copywritera

Napisał dnia 07 listopada 2014
Pozostałe

Co druga osoba twierdzi, że lubi pisać i chciałaby spróbować szczęścia w zawodzie copywritera. Współczesny rynek zalany jest historiami sukcesu freelancerek, który wyżywają ze swojej pasji. Szczegół tkwi w tym, że najczęściej artystki mają bogatych mężów i wysokie wymagania. Nie zdecydują się na pisanie za niskie stawki, bo wolą w tym czasie czytać, albo napisać książkę.



Galeria

Narzucają takie stawki, że jedynie bogata firma jest w stanie sprostać ich oczekiwaniom finansowym, ale w zamian oczekuje copywritera na wyłączność. Pilny projekt oznacza, że zarywa się noce, nie dojada, nie spędza czasu z rodziną, ani nie wychodzi na zakupy. Dlatego pisanie tekstów może być idealnym zajęciem, by dorobić do domowego budżetu, ale nieregularność zleceń stawia pod znakiem zapytania stałe koszty, związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Łatwo jest prowadzić blog i…

Łatwo jest prowadzić blog i opowiadać, jaki to wspaniały zawód robić to, co się kocha, nie mieć szefa nad głową i nieustannie popijać kawę w hipsterskich knajpkach. Taki obraz freelancera – copywritera jest mocno zniekształcony, bo żeby wyjść na swoje, trzeba temu zajęciu poświęcić więcej czasu, niż na etacie. Trzeba na własną rękę dotrzeć do klientów, a potem wyegzekwować pieniądze za zlecenie, które coraz częściej wpadają na konto z opóźnieniem lub wcale.

Praca freelancera to nieustanne wykonywanie czynności, które nie przynoszą natychmiastowego zysku i zabieganie o klienta, który jest niepewny. Trudno też narzucić godne stawki, bo wiele osób jest gotowych pracować za pół darmo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>